Poprzednie edycje Karnawału Blogowego dotyczyły ważnych kwestii, jednak dla części uczestników (np. dla mnie) były bardzo trudne. Mając możliwość poprowadzenia kolejnej edycji postawiłem na uniwersalność i prostotę. Chciałem, by tym razem mógł się wypowiedzieć każdy – niezależnie od tego, jak długo jest fanem gier fabularnych, jakie systemy ceni i czy woli grać, czy prowadzić. Dlatego też tematem siódmej edycji Karnawału Blogowego będą
Gracze
Wokół tzw. „dobrego grania” narosło wiele mitów. Co ten termin oznacza dla Ciebie – zdolności aktorskie, łatwość w opanowaniu zasad, zaangażowanie, chęć współtworzenia fabuły sesji, a może coś innego? Czy każda z tych cech jest mile widziana przez wszystkich, niezależnie od systemu, czy też tak naprawdę wszystko zależy od oczekiwań drużyny? Może podzielisz się własnymi doświadczeniami z sesji, napiszesz o tym co Twoim zdaniem cechuje dobrych, a co złych graczy? Chyba każdy miał styczność z ludźmi niszczącymi wszystkie sesje, na których się pojawili. Opowiedz o nich – co takiego sprawiało, że nikt nie chciał z nimi grać?
Może znasz sztuczki, które mogą pomóc innym stać się lepszymi graczami? Poradników dla MG jest pod dostatkiem, ale mało kto mówi o tym, jak grać. Prowadzisz cały czas? Napisz co jest dla Ciebie ważne z punktu widzenia prowadzącego, a czego nie cierpisz. Grasz w indie bez Mistrza Gry? Opowiedz o tym, co jest wyjątkowego w takiej rozgrywce i w czym różni się od klasycznych gier fabularnych. Jesteś w grupie, której członkowie mają skrajnie różne oczekiwania od sesji? Napisz o tym, jaką grę wybraliście, na jak wielkie ustępstwa musieliście iść, jednym słowem – jak wypracować kompromis.
Na pewno czytają te słowa osoby, dla których upominanie, czy wyrzucanie z sesji graczy psujących reszcie zabawę nie jest rozwiązaniem – grupa to dobrzy znajomi, a RPG to tylko jedna z form wspólnego spędzania czasu. Może opowiesz o tym, jak radzić sobie ze złymi graczami, których zmienić się po prostu nie da?
Temat na tym z pewnością się nie kończy. Jeśli nie chcesz opowiadać o swoich doświadczeniach, może napiszesz o tym, co sądzisz o samych graczach? Czym różnią się od osób, które mają inne hobby (czy w ogóle się różnią)? Powszechnie mówi się o tym, że gry fabularne rozwijają – czy tak jest w istocie? Jak gracze zachowują się na konwentach? Jacy są z punktu widzenia wydawców – jak można dotrzeć do fana gry fabularnej, co jest dla niego istotne przy wyborze nowego systemu? Myślę, że wenę do napisania swojej notki znajdziesz bez problemu.
* * *
Bardzo proszę o umieszczanie linków do kolejnych wpisów w komentarzach, postaram się je regularnie uzupełniać. Zamknięcie edycji nastąpi równo za miesiąc, czyli 24 stycznia 2010 roku. Kolejną edycję poprowadzi Paladyn.
* * *
W siódmej edycji Karnawału Blogowego wzięli udział:
1. Aureus - Też chcę być graczem!
Moim problemem z rozpisaniem się w temacie „Gracze”, jaki zarzucił Enc, jest nabyta niechęć do rozgraniczania uczestników sesji na k6 graczy i jednego (zazwyczaj) MG. Trudno mi wskazać przyczynę tego zjawiska, ale myślę, że bazuje ona na przeżytych doświadczeniach.
2. Qendi - Co oczekuję od graczy?
Jakoś ciężko mi zmotywować się do pisania na kolejne odcinki KB. Zarówno Ulubione Realia jak i Najważniejsze zasady leżą ciągle niedokończone i czekają na zmiłowanie i opublikowanie. Tym razem jednak Enc trafił w coś o czym i tak miałem zamiar napisać, jako że wygląda na to, że kolejna(ne?) kampanie poszły w próżnie, przez drastyczną różnicę w hmm ujmijmy to oczekiwaniach moich i moich graczy. Więc cóż to takiego strasznego jest co oczekuje od graczy?
3. triki - O graniu
Nowy temat Karnawału Blogowego jest dość oczywisty. Głęboko się zastanawiałem czy brnąć w ten nurt, ale deszczowa pogoda i zbyt szybko przeczytany Wroniec i Wojownik – Prorok niejako zaprosiły mnie do wzięcia udziału w tej edycji. To, że coś jest oczywiste, wcale nie oznacza iż musi być nudne.
4. Kuglarz - Trudny gracz
Nie jestem Indie. Znacznie bliżej mi do erpegowego dinozaura. Nie rozumiem alternatywnych sposobów uprawiania gier fabularnych. Podział ról na Mistrza Gry (czy też „prowadzącego”, jak pisze Aureus) oraz Graczy jest dla mnie naturalny i intuicyjny. Dzięki temu tworzy się grupa o jasno zarysowanych zasadach. Ktoś prowadzi, ktoś uczestniczy. Z tej perspektywy piszę tą notkę.
5. Magnes - Jak być graczem RPG, który zawsze dobrze się bawi?
Potraktuję tematykę siódmego karnawału blogowego – “Gracze” – trochę przewrotnie, zamiast bowiem pisać sensu stricte o graczach, przemycę opis starej i dobrej techniki, która mi – gdy jestem graczem, ale także gdy prowadzę – zapewnia dobrą rozrywkę na każdej sesji, niezależnie od scenariusza, zdolności Mistrza Gry, czy mojego aktualnego zainteresowania fabułą.
6. Miras - Czego nie cierpię u graczy?
Temat zaproponowany przez Enca spodobał mi się o wiele bardziej i pomyślałem, że to dobra okazja by wygarnąć co mi leży na wątrobie
. Przedstawiam zatem wcale-nie-taki-krótki poradnik, który (mam nadzieję) pomoże graczom żyć w harmonii z Mistrzem Gry.
7. Drejfus - Przykazania dla graczy
Bardzo cenię sobie w RPGach aspekt towarzyski – spotykam się z innymi ludźmi, rozmawiamy ze sobą, tworzymy coś i dobrze się bawimy. Żadnego samotnego ślęczenia przed kompem czy książką, tylko czysta, interaktywna rozrywka – cudo! Lubię prowadzić i zawsze występuję w roli Narratora.
8. Vanilin - Gracze
Dobre granie jest potrzebne do dobrej gry, a dobra gra to taka, która jest lepsza od poprzedniej. Stawiając swoje pierwsze kroki na grząskim fabularnym gruncie grywało się same dobre przygody; każda była lepsza od wcześniejszej. Po przekroczeniu pewnego progu krytycznego niektórzy odpadają z rpg, a inni wierzący, że można grać jeszcze lepiej pozostają zadedykowanymi fanami.
9. Squid - Mistrzu, masz dobrych graczy!
Czy słyszeliście kiedyś Mistrza Gry, który użalał się na swoich graczy? “Poprowadziłbym super sesję, ale niestety ci gnoje za nic nie umieją wczuć się w klimat i rozwalają każdą sesję.” Ja takie teksty słyszałem bardzo wiele razy. Pierwsze uczucie: nic, tylko współczuć. Biedny Mistrz się napracował, a tak marnie skończył. Takim cieniasom nie powinno się dawać dobrych przygód do ręki, bo wszystko zepsują.
10. Lix Tetrax – Jak nie należy grać?
Postanowiłem zacząć bloga od Karnawału. A co tam, że nie wypada albo powinno się coś napisać od siebie, samemu zacząć bloga bez niczyjej pomocy. Trzeba się promować!
Od razu zaznaczam- ten post raczej nie przyda się MG z wieloletnim doświadczeniem. Zapewne już znacie wszelkie rzeczy opisane w tym poście. Proszę też o potraktowanie tej notki trochę mniej krytycznie- dopiero próbuje się odnaleźć w świecie blogów RPGowych
11. Darken - Gracze? This is Spartaaa!
Kiedyś, po roku grania albo za rzadko, albo w stylu który zupełnie mi nie odpowiadał, nadal miałem ochotę grać. Problem w tym, że nie potrafiłem znaleźć odpowiadającej mi grupy z odpowiednim MG. Tak więc postanowiłem nauczyć się prowadzić innym tak, jak sam chciałbym grać.
Po dwóch z hakiem latach prowadzenia miałem dosyć. Gracze oczekiwali fajnej sesji, ja na podstawie paru niejasnych wskazówek miałem im poprowadzić.
12. Paladyn - Ci cholerni gracze!
Mógłbym zacząć przewrotnie, parafrazując zdanie o studentach na moim macierzystym wydziale: “RPG byłoby idealnym zajęciem, gdyby nie ci upierdliwi gracze”.
No bo czyż nie mam racji, drodzy Mistrzowie Gry?
Te dranie zawsze idą w szkodę, prą do przodu jak czołg, ignorując wskazówki, nie zwracając uwagi na niuanse scenariusza, maksymalizują swoje zyski i minimalizując straty. Zawsze przy tym kombinują jak koń pod górę, jakby się zmówili przed sesją, aby zniweczyć Twoje plany, narzekają, sarkają i ogólnie są upierdliwi jak smród, plączący się po gaciach. Mam rację?
Mam.
A właśnie, że nie.
13. Kutak - Wyżej tyłka nie podskoczysz
Mój pierwszy karnawał, według mnie trochę dziwny. Wybrany temat jest naprawdę szeroki, a przy tym większość pomysłów na wpis, na które wpadłem po przeczytaniu „sugestii” na blogu Enca oraz paru innych wpisów były dosyć… banalne. Dobry gracz, zły gracz, jak radzę sobie z graczami czy co u nich lubię – nie jestem do końca przekonany, czy sam zainteresowałbym się opowieściami na ten temat. W końcu jednak wpadłem na pewną ideę.
14. Neurocide - Gracze
Marcin z początku miał pod górkę. Wzięliśmy go do ekipy, trochę z desperacji. Było nas czterech do erpegów i wówczas wydawało nam się, że granie ustawieniu 3+1 to lipa, że lepiej 4+1 a najfajniej 5+1. W każdym razie, przed pierwszą sesję byliśmy przekonani, że jest nas zbyt mało, aby gra miała sens. Mieliśmy problem.
Początkowo nie braliśmy Marcina pod uwagę. Był naszym znajomym z klasy, ale spoza paczki. Kiedy myśmy gadali na przerwach o fantastyce, fizyce i tym podobnych pierdołach, Marcin gadał z laskami.
15. Yarot - Wszyscy jesteśmy graczami
Dawno temu, gdy wymyślono zabawę fabularną, ścisły podział na graczy i Mistrza Gry zagościł na dobre w kanonie gier fabularnych. Obie strony, choć każdy podręcznik podkreśla, że nie można tego rozpatrywać w kategoriach stron konfliktu, cechuje zupełnie inny zestaw umiejętności i talentów, którymi trzeba się wykazać. To, co będzie zaletą gracza może stać się przekleństwem Mistrza gry i na odwrót. Mistrzów zostawiam w spokoju a graczy trochę pomęczę.
16. Enc - Podręcznik (dla) gracza
Poniższy wpis dedykuję w równym stopniu autorom i wydawcom gier fabularnych. Poświęcony jest podręcznikom, przede wszystkim ich treści oraz temu, jak niewielka część tych książek jest przydatna z punktu widzenia gracza.
Nie znam wielu wydawnictw zajmujących się publikowaniem gier fabularnych, które mają w swoich ofertach „Podręczniki gracza”. Znacznie częściej napotykam na „Podręczniki podstawowe” – według słów wydawcy wystarczające zarówno dla gracza, jak i Mistrza Gry.
17. Yubi - Rządzę!
Jedną ze szkół tworzenia produktów – czy to są samochody, strony internetowy, iPody czy biurowce – jest skupienie się na użytkowniku, nie na samym produkcie. Myślą przewodnią takiego podejścia jest: nie interesuje mnie przedmiot sam w sobie, ale skupiam się na tym, co użytkownik może dzięki niemu zrobić i jak mu się go używa. Zamiast skupiać się na parametrach, projektanci skupiają się na całej otoczce, na czym, co szumnie nazywa się “doświadczeniem użytkowania”.
18. Zuhar - Gracze
Z zasady nie dobieram graczy przypadkowo. Nie ważne, czy jestem prowadzącym, czy nie. Grono, z którym siadam na sesji nie jest dobierane według pewnych zasad. Gram z ludźmi, których znam i lubię. Im dłużej i lepiej ich znam, im więcej o sobie wiemy, tym większa jest gwarancja, że sesja będzie udana, a razem spędzony czas będziemy miło wspominać. Unikam przypadkowych grup, szczególnie takich, gdzie nie znam nikogo. Stąd praktycznie nie gram na konwentach.
19. Chavez - Graczki
Kurcze, to już siódma edycja. Nieźle. To znaczy – bardzo fajnie, że cała inicjatywa nie padła po miesiącu. A tu już ponad pół roku. Tym razem Encu zabrał się za prowadzenie i rzucił bardzo obszernym i ogólnym tematem – Gracze. Najpierw był tutaj całkowicie inny wpis. Jednak postanowiłem całego skasować, by skupić się na pewnym aspekcie tego dość pojemnego zagadnienia. Porozmawiajmy o Graczkach.
20. Jano - Rozeszło się po kościach
Ech, Gry rpg to bylaby fajna rozrywka, gdyby nie gracze. Włażą, gdzie chcą, robią co chcą psując misternie utkane fabuły i omijając szczegołowo opisane lokacje. Z nimi źle, bez nich pewnie jeszcze gorzej. Dawno nie prowadziłem, więc bazować będę raczej na wspomnienaich niż swieżych wydarzeniach. Ciężko mi rownież pisać jak wyglądają (w sensie – zachowują się) obecnie gracze. Na konwencie nie bylem cale wieki a i drużyny zawsze miałem hermetyczne. Wypadało by jednak nie omijać co drugiego karnawału i coś skrobnąć.
21. Gan - Gracze jak LEGO
Czas szybko leci i mamy już siódmą edycję Karnawału Blogowego. Tkwiąc w mocnym postanowieniu brania udziału w każdej kolejnej edycji wreszcie trzeba dorzucić i swoje trzy grosze do zadanego tematu. A w tym miesiącu zmagamy się graczami. Dużo już zostało na ich temat napisane – ja spróbuję odpowiedzieć na pytanie jak różnorodność wymagań, przyzwyczajeń i stylów gry wpływa na wspólną zabawę na sesji.
22. Behir - Gracze
Opiekunem i pomysłodawcą nowego tematu Karnawału Blogowego został Enc. Dzięki temu, iż „Gracze” to naprawdę spory obszar dotyczący niemalże wszystkich erpegowców (na pewno wszystkich, którzy aktywnie uprawiają swoje hobby) można się spodziewać sporej ilości wpisów w tej edycji. Jak zwykle kilkukrotnie zabierałem się do notki, by w końcu wymyślić coś zupełnie innego. Tym razem chciałbym napisać kilka przykazań dla graczy, a raczej grających ogólnie.
23. Glinthor - Gracz też homo sapiens
Faktycznie Enc wrzucił trochę na luz, przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Co prawda temat otwarty dla wszystkich ale wręcz pozorom jak kałuża – nie wiesz jak jest głęboko dopóki nie wejdziesz. Dzisiaj jest już 24 stycznia a ja ciągle nie wiem co napisać.
24. Smartfox - Gracze
Paradoksalnie, grając tyle lat, trudno mi coś szczególnie kreatywnego napisać w tym temacie. Co ciekawe od wielu lat gram z tymi samymi osobami, sprawdzonymi, i jakoś nie ciągnie mnie do eksperymentów. Jasne, bywa niełatwo lub miejscami frustrująco, ale wypracowanie pewnych zasad wiele ułatwia. Prostych zasad, które równie dobrze sprawdzając się w życiu codziennym jak i w przypadku gier fabularnych.
25. Khaki - Two Sides of the Story
Wszystkie tricki jakie do tej pory opisywałem były dla MG. Teraz czas na sztuczkę dla graczy.
W tej sztuczce zakładam że MG lubi jak zrobicie historię postaci. Ja uwielbiam – postać to nie tabula rasa którą trzeba “wypełniać” w czasie kolejnych sesji. Lubię historię z której mogę wykorzystać jakieś motywy (postacie, miejsca, zdarzenia) w kolejnych scenariuszach. Historia postaci daje wiele punktów zaczepienia dla budowania scenariuszy a co najważniejsze nadaje głębi postaci. Nadaje jej ludzkiego charakteru. Postać z historią jest “kimś”, jest “jakaś” i ma co “coś”.
Ale nie na tym sztuczka polega aby napisać historię postaci – to by było za proste.
* * *
Poprzednie edycje Karnawału:
#1 Borejko: Przyszłość gier fabularnych
#2 Neurocide: Wygrzebańcy
#3 Smartfox: Niezapomniana sesja RPG
#4 Seji: Ulubione realia
#5 Zuhar: Najważniejsze reguły
#6 Glinthor: Śmierć w RPG